O nas

DuetMyśli - Dominik Sobieniak

Foto: D. Sobieniak

Poznaliśmy się w roku 2011, od tamtej pory kreujemy świat według wspólnych marzeń rozpoczynając TrybOdkrywcy. W 2016 wylecieliśmy w daleką podróż, aby poznać to wszystko, o czym w książkach czytaliśmy. Szkocja wydawała się nam wspaniała, rzeczywistość jednak okazuje się być chłodna i deszczowa. Nie zważając na przeciwności, nadal realizujemy wyznaczone cele, a co najważniejsze – jesteśmy dla siebie wszystkim!

Co tworzymy? Spójną całość, związek nieidealny, lecz prawdziwy. Rozumiemy się bez użycia słów, związani nieprzeciętnymi wspomnieniami. Jesteśmy miłośnikami niskobudżetowych podróży, stawiając pierwsze kroki w fotografii – z wyimaginowanymi poglądami na przyszłość.

Jakie są Nasze cele?

Być może nie jesteśmy postaciami fantastycznymi, nie przypominamy Fiony i Shreka, ani Rose i Jacka, lecz oboje pragniemy przeżyć wspaniałą przygodę, która porwie nas w całości. Potężny zastrzyk adrenaliny, poczucie wolności, widoki i miejsca zapierające dech w piersiach oraz walka z własnymi słabościami – to wszystko, czego poszukujemy.

Jako, że rodzinne albumy oraz różowe pamiętniki dawno wyszły już z mody, to właśnie tutaj chcemy podzielić się z Wami cząstką naszego życia. Ponadto zależy nam na stworzeniu kroniki, do której będziemy mogli powrócić za kilkadziesiąt lat, kiedy to sił niestarczy na kolejną górę, czy leśną ścieżkę.

Z tych wszystkich powodów, będziecie mogli na własne oczy zobaczyć jak młodzieńcze sny i marzenia wcielają się w życie, a być może zdeterminować się do zmiany własnego.

Fotografia

Od zawsze marzyliśmy o własnym aparacie oraz o robieniu zdjęć choć w połowie przypominających profesjonalne fotografie w internecie. Ciężko byłoby zliczyć wszystkie próby, które podjęliśmy w tym celu. Teraz jednak, wraz z powstaniem tej strony, zasięgnęliśmy rady i kupiliśmy pierwszy sprzęt nie spodziewając się, że fotografia może być tak trudna. Powiedzenie, że to fotograf robi zdjęcia, a nie aparat zdało się czystą prawdą i stanęliśmy przed murem licznych parametrów oraz zagadnień, o których wcześniej nie mieliśmy zielonego pojęcia. Wysokość muru była niezmierzona, lecz po jego przekroczeniu okazało się, że fotografia jest wspaniałą zabawą, a szukanie odpowiedniej kompozycji niezwykłą przygodą.

Jeszcze długa droga przed nami, lecz nie czujemy się zniechęceni. W naszych domowych warsztatach z wdzięcznością przyjmiemy zarówno słowa uznania jak i konstruktywnej krytyki.

Na fotograficzny szlak weszliśmy z Sony DSC-RX10 w ręku, lecz od początku 2018 roku naszym głównym sprzętem jest Nikon D7200.